Lavinia Petrache przez dekadę pracowała w branży informatycznej w Stanach Zjednoczonych i Szwajcarii, zanim postanowiła porzucić świat kodu na rzecz czegoś znacznie bardziej poetyckiego – animacji. Samouczka, pochodząca z Rumunii, a obecnie mieszkająca w Zurychu, nie potraktowała tej zmiany jako kolejnego kroku w karierze, lecz jako zmianę całego sposobu patrzenia na świat. Zamiast logiki algorytmów wybrała delikatną, niedoskonałą logikę ręcznie tworzonych światów.
Na Kinomuralu prezentuje Fracti – swój pierwszy film krótkometrażowy, inspirowany własnym doświadczeniem życiowej przemiany. W eterycznej wiosce unoszącej się wśród chmur ludzie żyją według niezmiennego rytmu, powtarzając każdego dnia te same czynności i dźwigając ciężar własnych niedoskonałości. Kiedy jedna z postaci postanawia zakłócić tę kruchą równowagę, doprowadza do końca świata. Gdy fragmenty wszechświata rozpadają się, a następnie powoli ponownie łączą, rodzi się nowy porządek – równie delikatny, lecz oparty na innej równowadze. To cichy, subtelny film o tym, jak wiele musi się rozpaść, zanim coś nowego będzie mogło zaistnieć.