Kolektyw tworzą muzycy Aleksander Olszewski, Adam Webster, Dariusz Błaszczak i Jan Fanfare oraz artysta wideo Maciek Piątek, znany jako VJ Pietrushka. Każdy z nich gra na czymś innym: wiolonczela, etniczne instrumenty perkusyjne, syntezator modularny, gitara, daxofon…do tego dokładają warstwę video. Brzmi jak chaos? O to chodzi. Ich występy to improwizowane opowieści audiowizualne, w których muzyka i obraz splatają się w gęstą, niepowtarzalną atmosferę: od hipnotycznych medytacji po frenetyczny dialog instrumentów i szum elektroniki. Paradoks polega na tym, że mimo braku planu z tej pozornej anarchii wyłania się spójna forma. Koty na wypasie: dokładnie to, co myślicie.
Na Kinomuralu pokazują Arrhythmus.
Arrhythmus bierze za punkt wyjścia wczesne prace trzech pionierów kina abstrakcyjnego: Hansa Richtera, Vikinga Eggelinga i Waltera Ruttmanna. Abstrakcyjne filmy tych niemieckich twórców z lat 1921-1925 zostały wyrwane ze studyjnej precyzji Republiki Weimarskiej i poddane procesowi improwizacji audiowizualnej. Niektóre motywy wprost nawiązują do oryginałów, inne je rozszerzają lub reinterpretują, nadając im zupełnie nowy wymiar. Hołd i dekonstrukcja jednocześnie. Wyrafinowany rytm ruchomych obrazów ustępuje miejsca arytmii. Precyzyjny montaż zamienia się w pulsującą energię miejsca, czasu i publiczności. Kontrola i przypadek, struktura i intuicja, każdy dźwięk i każdy błysk światła stają się impulsem do spontanicznego tworzenia. Rytm wczesnych animacji epoki kina absolutnego przestaje być miarą. Staje się punktem wyjścia.